Już niebawem na naszej platformie premiera dużego, ważnego projektu filmowego. Przygotowaliśmy dla Was specjalny konkurs. Na podstawie poniższej notki zgadujcie, jaki tytuł będzie nosił film, którego produkcja rozpocznie się, jeżeli dzięki społeczności Beesfund.com uda się uzyskać brakujący budżet projektu. Odpowiedzi wysyłajcie mailem na adres biuro@beesfund.com w tytule wpisując „Aleniedasie konkurs”. Wśród osób, które nadeślą prawidłową odpowiedź rozlosujemy nagrody związane z filmem i pakiety niespodzianek od zespołu Beesfund.com!

Tak by się film zrobiło. Hej. A jeszcze lepiej trzy filmy, bo to trójca brzmi lepiej od jedności a w jedności i tak wszystko się zawiera. Hej. Wykierdasiłoby się film i całą produkcję, a zaczęłoby się od czegoś takiego najbardziej Polskiego. Takiego z pasją, co to na zydlu można najlepiej, najmocniej i najowocniej. Hej.

Tak wicie, żeby tam coś się znalazło dla krytyki politycznej i nowych dziarskich chłopców w jedni, żeby tam się pomieściło całe plemię Lecha i nie Lecha, żeby tam Żiżka można było przygrymasić, zalać Baumanem, potrząsnąć wstrzymać i gaz puścić w środowisku filmowym , co by się wszystkie prokuratory zleciały i przez lupę patrzyły jak bez dotacji instytucji cos powstaje i czy to aby legalne, czy to aby nie skrzywdzi nikogo. Hej.

Żeby tak można bez tej największej instytucji co to jej nazwy wymówić się boimy będąc producentami, a co to nazwy szefostwa to już absolutnie, absolutnie, absolutnie, padamy i czołem bijemy w swojej bezdurności.

A człowiek tak normalnie, rzemiosło chciałby robić Aleniedasie, nie pozwalają. Na zydlu by se człowiek  siedział i te filmy trzaskał, dla społeczeństwa, dla narodu, dla smrodu, dla klaki, dla publiki, ale nie, nie dają. Fajeczkę by przy tym pykał i patrzył jak ludzie chodzą albo nie chodzą do kina. Jak krytyka chodzi i chlaszcze albo klaszcze, ale w kinie po bożemu, że coś tam jednak naszego leci w tym kinie, że trafiło, że się przebiło. A nie, że się tylko z dotacji rozliczyło.

No Aleniedasie opanowały republikę i trzeba tę rewolucję jednak robić, wołać pomocników, po kraju jeździć, wszystko podpalać uff zamiast na zydlu siedzieć. Hej.

Więc będzie się teraz człowiek  tarmosić ze wszytkimi, cygara kupować, sprawdzać gdzie jest to Cannes (bo w Berlinie to się na banhofie bywało). A jak uda się to dziwek tabuny czekają, i whisky i uściski i gratulacje i wtedy człowiek się uprzedstawicielszczy i te koniaki w imieniu społeczności zacznie pijać na wszystkich możliwych galach i balach. Hej.

Zdjęcia gęby rzemieślniczej wylądują na magazynach dla ludności tubylczej, postkolonialnej jak mawiają, co to czyta ze tchem Zapartem jak człowiek tańczy, niańczy i zostawia albo wybiera nowe. Na tych salonach się wygodnie rozsiędzie i będzie mówił rano kawa czy herbata, czy inne przyjemności i poklepywania po plecach. Ustoliczni się człowiek wtedy, niczym lew na tych salonach u tego i tamtego ministra. Ba, może samego prezydenta albo redaktora naczelnego coś nagra mimochodem.

Ale zanim ta ślina, ta wypocina popłynie, to jednak trzeba się wyprodusić filmowo, trzeba poczytać, pomyśleć do kupy pozbierać wątki i poszukać czegoś takiego co będzie wysadzać. Ale żeby za płachtą można było chodzić,  mówić że chcemy ale że tylko przecież jednak zabawa, że wysadzamy ale literatura, no czegoś takiego znaleźliśmy i jednak żeby było rzemiosło i żeby się niosło i najlepiej żeby była lektura bo to wicie, Idea ideą a kasa kasą i film zrobimy taki żeby licealiści walić musieli drzwiami i oknami bo im się przyda, i tak nic z tego nie zrozumieją ale kasę zostawią i pójdą dalej, może jednak co dziesiąty do łba co przyjmie z tego co zrobimy i poniesie dalej,  a może co setny, albo co tysięczny, albo niech chociaż jeden. Jeden wypuści się z kina do którego siłą go zabrali, w grupie, w kupie, niech ten jeden, żrąc pop corn i zalewając go kapitalistyczną kolą, niech ten jeden, zanosimy modlitwę, niech ten jeden sturba jego suka coś zrozumie, to warto na beesfundzie odpalać projekt produkcji filmu.

 

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany